Home / Nieoznakowane radiowozy / Najnowsze działania polskiej drogówki – nowe radiowozy, technologie i letnie akcje bezpieczeństwa

Najnowsze działania polskiej drogówki – nowe radiowozy, technologie i letnie akcje bezpieczeństwa

Polscy kierowcy odczuwają w ostatnim czasie wzmożoną aktywność drogówki. Policja intensywnie modernizuje swój sprzęt i metody działania, aby poprawić bezpieczeństwo na drogach. Na polskich trasach pojawiają się nowe nieoznakowane radiowozy wyposażone w zaawansowane systemy rejestracji wykroczeń, a funkcjonariusze sięgają po nowe technologie – od dronów po mobilne fotoradary. Równocześnie trwa seria akcji kontrolnych (zwłaszcza w okresie wakacyjnym i podczas weekendów), mających na celu prewencję i ograniczenie najpoważniejszych naruszeń przepisów. Poniżej przedstawiamy podsumowanie tych najnowszych działań polskiej drogówki – w eksperckim ujęciu, zrozumiałym dla każdego kierowcy.

Nieoznakowane radiowozy – tajna broń drogówki

Jednym z filarów strategii policji drogowej stały się nieoznakowane radiowozy, wykorzystywane do wyławiania piratów drogowych i kierowców rażąco łamiących przepisy. Flota tych pojazdów stale rośnie i unowocześnia się. W roku 2025 policja wprowadziła do służby nową partię nieoznakowanych aut, m.in. BMW serii 3 najnowszej generacji. Nowe radiowozy trafiły do garnizonów w całym kraju – przykładowo komenda wojewódzka w Lublinie chwaliła się dostawą 10 takich pojazdów. Są one utrzymane w neutralnych kolorach (ciemnych i jasnych), dzięki czemu zlewają się z ruchem ulicznym i trudno je na pierwszy rzut oka odróżnić od cywilnych samochodów.

Każdy z nowych nieoznakowanych radiowozów wyposażono w nowoczesny wideorejestrator Videorapid 2A polskiej produkcji. Urządzenie to rejestruje wykroczenia za pomocą dwóch kamer (przedniej i tylnej) oraz precyzyjnie mierzy prędkość pojazdu ściganego. Co istotne, nowy system wideorejestracji został zaprojektowany tak, aby wyeliminować wątpliwości co do poprawności pomiaru prędkości – m.in. dzięki funkcji utrzymywania stałego dystansu do namierzanego auta. Oznacza to, że kierowcy mają teraz znacznie mniejsze szanse na podważenie policyjnego pomiaru w sądzie. Nieoznakowane patrole grupy SPEED, bo głównie one korzystają z tych aut, rejestrują nie tylko przekroczenia prędkości – kamery są w stanie wychwycić również inne wykroczenia, takie jak jazda bez zapiętych pasów, korzystanie z telefonu za kierownicą czy niebezpieczne wyprzedzanie na linii ciągłej. Po zarejestrowaniu takiego zachowania kierowca może się spodziewać zatrzymania i mandatu, nawet jeśli nie przekroczył prędkości.

Warto podkreślić, że grupa SPEED (specjalna formacja drogówki powołana w 2019 r.) działa już w każdym województwie. Jej załogi to najlepiej wyszkoleni policjanci ruchu drogowego, a radiowozy SPEED to najszybsze i najnowocześniejsze auta w policyjnej flocie. Nieoznakowane BMW 330i xDrive stały się ich wizytówką, ale na tym nie koniec – w różnych regionach można spotkać także inne modele pełniące służbę incognito. Na trasach ekspresowych i autostradach grupy SPEED wykorzystują m.in. sportowe Cupra Leon czy Renault Megane R.S., dysponują też mocnymi sedanami i kombi (jak nieoznakowane Škody Superb czy VW Passaty) oraz okazjonalnie nawet nieoznakowanymi SUV-ami lub furgonami. Taka różnorodność pojazdów utrudnia kierowcom zorientowanie się, że obok nich jedzie patrol – dlatego najlepszą strategią pozostaje po prostu jazda zgodna z przepisami.

Kierowcy jednak nie są bezbronni informacyjnie. W dobie mediów społecznościowych i aplikacji mobilnych społeczność zmotoryzowanych wzajemnie się ostrzega. Przykładem jest strona i aplikacja Nieoznakowany.pl, która stanowi największą w Polsce bazę społecznościowych informacji o nieoznakowanych radiowozach. Użytkownicy na bieżąco zgłaszają tam napotkane patrole incognito – wraz z marką, kolorem, numerem rejestracyjnym i lokalizacją pojazdu. Dzięki takim inicjatywom kierowcy mogą dowiedzieć się, na jakich odcinkach dróg warto zachować szczególną czujność. Oczywiście celem nie jest zachęcanie do łamania przepisów, lecz raczej prewencja – świadomość, że na dowolnej drodze może znajdować się nieoznakowany patrol, skutecznie skłania wielu kierowców do zdjęcia nogi z gazu i bezpieczniejszej jazdy.

Nowe technologie w służbie policji drogowej

Poza potężnymi radiowozami z wideorejestratorami polska drogówka coraz śmielej korzysta z rozmaitych nowoczesnych technologii do nadzoru ruchu. W ostatnich miesiącach na pierwszy plan wysuwają się m.in. policyjne drony, mobilne urządzenia do pomiaru prędkości oraz rozbudowa systemu kamer na skrzyżowaniach. Oto najważniejsze z tych technologicznych narzędzi:

  • Policyjne drony – Coraz więcej komend policji dysponuje dronami wyposażonymi w kamery wysokiej rozdzielczości, które patrolują ruch z powietrza. Bezzałogowy statek unoszący się kilkadziesiąt metrów nad jezdnią potrafi wykrywać wykroczenia, na które z ziemi trudno zareagować w porę. Przykładowo, drony używane są do obserwacji skrzyżowań i przejść dla pieszych – z góry doskonale widać kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle czy wyprzedzających na przejściu dla pieszych. Takie działania przeprowadzono niedawno m.in. na Śląsku i w Świętokrzyskiem, gdzie w ciągu kilku godzin dron ujawnił dziesiątki poważnych wykroczeń (w tym wiele przypadków nieustąpienia pierwszeństwa pieszym oraz omijania pojazdu zatrzymującego się przed „zebrą”). Policjanci obsługujący drona mogą natychmiast przekazywać informację naziemnym patrolom, które zatrzymują kierowcę kilka kilometrów dalej. Co ważne, obraz z kamery drona stanowi dowód – nagranie z lotu ptaka jednoznacznie pokazuje w jaki sposób doszło do wykroczenia. Poza obszarem skrzyżowań, drony bywają też używane na drogach szybkiego ruchu (np. do monitorowania pasów awaryjnych, zachowania odstępów między pojazdami czy wykrywania nielegalnych wyścigów). Ta technologia znacząco zwiększa „zasięg wzroku” drogówki i pozwala wychwycić kierowców, którzy dotąd czuli się bezkarni, jeśli tylko nie było radiowozu w pobliżu.
  • Mobilne systemy pomiaru prędkości – W odpowiedzi na wciąż główną przyczynę najtragiczniejszych wypadków, jaką jest nadmierna prędkość, w Polsce rozbudowywane są sieci automatycznych mierników prędkości. Oprócz stacjonarnych fotoradarów, które znamy od lat, pojawić się mają nowe mobilne urządzenia do kontroli prędkości. Główny Inspektorat Transportu Drogowego (we współpracy z Policją) planuje wdrożenie mobilnych fotoradarów na przyczepach – czyli radarów umieszczonych na przenośnych platformach, które można ustawić w dowolnym miejscu i pozostawić na kilka dni. Takie przyczepy z zasilaniem akumulatorowym mogą pracować nawet przez 10 dni bez podłączenia do prądu, rejestrując przekroczenia prędkości i wysyłając dane bezprzewodowo do centralnego systemu. Dzięki mobilności, kontrole prędkości staną się mniej przewidywalne – kierowca nie może być pewien, że znany mu odcinek jest „bezpieczny” do szybszej jazdy, bo w każdej chwili może pojawić się tam przenośny radar. Co więcej, trwają również inwestycje w odcinkowy pomiar prędkości (który sprawdza średnią szybkość między dwoma punktami). Zapowiedziano uruchomienie kilkudziesięciu nowych odcinków kontrolowanych tym systemem w kolejnych miesiącach. Wszystko to oznacza, że egzekwowanie limitów prędkości będzie coraz szczelniejsze – a kierowcy notorycznie jeżdżący zbyt szybko muszą liczyć się z większym ryzykiem kary.
  • Kamery wyłapujące przejazd na czerwonym świetle – Nie tylko prędkość jest na celowniku nowoczesnych systemów. Rozbudowie ulega także sieć automatycznych kamer na skrzyżowaniach, które rejestrują pojazdy wjeżdżające na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. Obecnie w Polsce działa kilkadziesiąt takich instalacji (system RedLight), a w 2024 roku zarejestrowały one ponad 60 tysięcy przypadków niestosowania się do sygnalizacji. Najnowsze plany zakładają instalację kolejnych kamer RedLight w co najmniej kilkunastu nowych lokalizacjach do końca 2025 roku – szczególnie na ruchliwych skrzyżowaniach dróg krajowych, gdzie często dochodziło do groźnych wypadków z powodu przejazdu na czerwonym. Działanie tych urządzeń jest całkowicie automatyczne: kamera robi serię zdjęć pojazdowi, który minął linię zatrzymania mimo czerwonego sygnału (zwykle z krótkim opóźnieniem 1-2 sekund od zapalenia czerwonego, aby wykluczyć przypadkowe wjazdy). Na tej podstawie wystawiany jest mandat, podobnie jak przy klasycznym fotoradarze. Warto przypomnieć, że obecnie kara za takie wykroczenie jest bardzo dotkliwa – od 1 stycznia 2022 mandat wynosi aż 2000 zł (a od 2023 r. w recydywie nawet 4000 zł), plus 15 punktów karnych. Policja liczy, że zwiększenie liczby kamer zniechęci kierowców do ryzykownych przejazdów „na późnym żółtym” i tym samym poprawi bezpieczeństwo na ruchliwych skrzyżowaniach. Ponadto policyjne patrole również polują na „czerwonych uciekinierów” – jak wspomniano wyżej, drony czy też radiowozy z kamerami często ustawiają się w pobliżu sygnalizatorów, aby wyłapywać kierowców ignorujących czerwone światło. Dzięki temu groźne zachowania są eliminowane zarówno automatycznie, jak i przez klasyczną pracę funkcjonariuszy.

Wakacyjne i weekendowe akcje drogówki

Nowoczesny sprzęt to jedno, ale równie ważna jest codzienna praca policjantów ruchu drogowego w terenie. W roku 2025 jesteśmy świadkami szeregu zakrojonych na szeroką skalę akcji kontrolno-prewencyjnych, które mają przypominać o bezpieczeństwie i dyscyplinować kierowców w okresach wzmożonego ruchu. Szczególny nacisk kładziony jest na sezon wakacyjny oraz weekendy, kiedy to ryzyko wypadków rośnie.

„Bezpieczne Wakacje 2025”

Pod koniec czerwca ruszyła ogólnopolska kampania „Bezpieczne wakacje 2025”, trwająca od 27 czerwca aż do 1 września. W tym okresie policja zwiększyła liczbę patroli na drogach – zwłaszcza na głównych trasach dojazdowych do miejsc turystycznych, drogach tranzytowych w kierunku gór, morza i Mazur, a także w okolicach popularnych kurortów. Szczególnie w weekendy i podczas tzw. „wymian turnusów” (czyli okresów wzmożonych wyjazdów i powrotów urlopowych) można zauważyć więcej policyjnych kontroli.

W ramach akcji wakacyjnej funkcjonariusze skupiają się na kilku obszarach. Kontrole autokarów przewożących dzieci i młodzież są prowadzone na szeroką skalę – wyznaczono stałe punkty kontrolne przy głównych trasach, gdzie policjanci (często wspólnie z inspektorami ITD) sprawdzają stan techniczny autobusów przed wyruszeniem w trasę, trzeźwość i czas pracy kierowców oraz wymagane dokumenty. Rodzice i opiekunowie mogą zgłaszać autokar do kontroli przed wycieczką lub kolonią, aby mieć pewność, że pojazd jest sprawny, a kierowca wypoczęty.

Na zwykłych drogach drogówka kontroluje kierowców samochodów osobowych i motocyklistów – zwracając szczególną uwagę na przestrzeganie ograniczeń prędkości oraz trzeźwość. Latem niestety wciąż zdarzają się nietrzeźwi kierujący wracający z imprez czy działek, dlatego policyjne alkomaty pracują pełną parą (często organizowane są tzw. „Trzeźwe poranki” lub wyrywkowe kontrole trzeźwości przy drogach wylotowych z miejscowości turystycznych). Podczas wakacji policjanci egzekwują też przepisy dotyczące przewożenia dzieci – sprawdzają foteliki i sposób zapięcia pasów przez najmłodszych pasażerów. Ponadto, zgodnie z zapowiedziami, mundurowi patrolują okolice przejść dla pieszych, ścieżek rowerowych i deptaków, by pilnować bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu (pieszych, rowerzystów, użytkowników hulajnóg). W letnie wieczory i noce pojawiają się też wzmożone kontrole motocyklistów, zwłaszcza w popularnych wśród nich miejscach (np. górskie serpentyny czy okolice zlotów motocyklowych), aby temperować nadmierną brawurę i sprawdzać stan techniczny jednośladów.

Do realizacji tych zadań w ramach „Bezpiecznych wakacji” zaangażowano znaczne siły. Według danych Komendy Głównej Policji, w każdy wakacyjny weekend na drogach pracuje kilkakrotnie więcej patroli niż zwykle – to tysiące funkcjonariuszy drogówki w skali kraju pełniących służbę jednocześnie. Dla zobrazowania: podczas tegorocznej majówki (długiego weekendu majowego, który jest prekursorem działań wakacyjnych) każdego dnia na drogi wyjeżdżało ponad 4 tysiące policjantów ruchu drogowego. Niestety, statystyki poprzednich lat uzasadniają te wysiłki – przykładowo w roku 2024, tylko w trakcie tygodnia majówkowego doszło na polskich drogach do blisko 350 wypadków, w których życie straciły 34 osoby, a niemal 400 zostało rannych. Ujawniono też ponad 1500 kierowców prowadzących na podwójnym gazie. Takie liczby pokazują, że intensywna praca policji w sezonie urlopowym jest konieczna, by zapobiegać tragediom.

Warto nadmienić, że akcja „Bezpieczne wakacje” to nie tylko kontrole i mandaty. Policjanci prowadzą również wiele działań profilaktycznych i edukacyjnych dla podróżnych. Na stacjach benzynowych, w miejscach wypoczynku czy przy organizowanych imprezach letnich odbywają się pokazy pierwszej pomocy, pogadanki o bezpieczeństwie, konkursy dla dzieci na temat zasad ruchu drogowego. W internecie i mediach społecznościowych komendy policji promują kampanie takie jak „Kręci mnie bezpieczeństwo w lecie” (zachęcającą do rozsądku nad wodą, w górach i na drodze) czy „Bezpieczna droga” (przypominającą np. o zapinaniu pasów i niekorzystaniu z telefonu w czasie jazdy). Ponadto, już kolejny rok z rzędu policja uruchomiła interaktywną Mapę Wypadków Drogowych ze Skutkiem Śmiertelnym – codziennie aktualizowaną mapę online, na której zaznaczane są wszystkie śmiertelne wypadki od początku wakacji. Mapa ta działa jak przestroga dla kierowców: widząc rosnącą liczbę czarnych punktów każdego dnia, łatwiej uświadomić sobie, jak niebezpieczna bywa brawura na drodze.

Weekendowe kontrole i akcje specjalne

Nie tylko w wakacje, ale praktycznie w każdy weekend policja organizuje wzmożone kontrole tematyczne. Weekendy to czas zwiększonego ryzyka – więcej osób podróżuje rekreacyjnie, częstsze są sytuacje prowadzenia po alkoholu (po piątkowych i sobotnich spotkaniach towarzyskich), a także pokusa brawurowej jazdy przy mniejszym natężeniu ruchu nocą. Drogówka reaguje na te zagrożenia, prowadząc cykliczne akcje, często zapowiadane z wyprzedzeniem w mediach.

Jedną z metod jest kaskadowy pomiar prędkości – akcja polegająca na tym, że na jednym odcinku drogi ustawionych jest kilka patroli kolejno jeden za drugim, w pewnych odstępach. Kaskadowe kontrole prędkości organizowane są w wybrane weekendy w całej Polsce (nierzadko koordynowane centralnie przez KGP). Ich cel to zaskoczyć kierowców, którzy myślą, że mogą przyspieszyć po minięciu jednego patrolu. Przy pomiarze kaskadowym, jeśli nie wpadniesz na pierwszej kontroli, możesz zostać złapany kilkaset metrów dalej przez kolejny patrol, a recydywa może skutkować surowszą sankcją. Policja podkreśla, że choć nadrzędnym celem tych działań jest egzekwowanie ograniczeń prędkości, to przy okazji funkcjonariusze zwracają uwagę na wszystkie inne wykroczenia popełniane przez kierujących (np. wyprzedzanie „na trzeciego”, jazda bez pasów, agresywne zachowania wobec innych uczestników ruchu). Miejsca takich kontroli wybierane są na podstawie analizy bezpieczeństwa – najczęściej tam, gdzie dochodziło do wielu wypadków z powodu nadmiernej prędkości.

W każdy letni weekend możemy się też spodziewać wzmożonych kontroli trzeźwości. Komendy wojewódzkie regularnie zapowiadają akcje typu „Bezpieczny weekend” czy „Alkohol i narkotyki”, podczas których w wyrywkowych punktach sprawdzani są kierowcy pod kątem obecności alkoholu lub środków odurzających. Takie działania prowadzone są zarówno nocą (np. w pobliżu dyskotek, koncertów, miejsc imprez), jak i o poranku, gdy na drogi wyjeżdżają osoby mogące wciąż być pod wpływem po wcześniejszej nocy. Dzięki tym kontrolom co weekend udaje się zdjąć z dróg dziesiątki potencjalnie niebezpiecznych kierujących – niestety wciąż zdarzają się przypadki, że kierowcy ruszają w trasę z promilami we krwi, nie zdając sobie sprawy, jak poważne zagrożenie stwarzają.

Polska drogówka uczestniczy również w międzynarodowych operacjach bezpieczeństwa ruchu. Przykładem może być coroczna akcja ROADPOL Speed Marathon, koordynowana w tym roku w dniach 7–13 kwietnia 2025 na terenie całej Europy. Przez cały tydzień policje krajów unijnych jednocześnie prowadziły wzmożone pomiary prędkości, a kulminacją był 24-godzinny maraton kontroli prędkości. W Polsce do tych działań zaangażowano setki patroli, w tym ręczne mierniki (tzw. „suszarki”) oraz patrole grupy SPEED w nieoznakowanych samochodach. Tego typu skoordynowane akcje pokazały swoją skalę – w ubiegłym roku podczas jednodniowego Speed Marathonu w Europie odnotowano ponad 150 tysięcy wykroczeń związanych z prędkością. Również inne tygodnie tematyczne ROADPOL (np. poświęcone kontroli ciężarówek i autobusów, czy bezpieczeństwu pieszych) są wspierane przez polską policję. Udział w międzynarodowych inicjatywach pozwala wymieniać doświadczenia i podkreślać, że walka o bezpieczne drogi nie zna granic.

Profilaktyka i współpraca z kierowcami

Nowoczesna drogówka to nie tylko surowe egzekwowanie przepisów, ale także działania profilaktyczne i stały dialog ze społeczeństwem. Policja coraz częściej stawia na łączenie prewencji miękkiej (edukacja, kampanie informacyjne) z nadzorem twardym (kontrole i kary). W szkołach i na eventach lokalnych funkcjonariusze ruchu drogowego uczą najmłodszych zasad bezpiecznego poruszania się po drogach, rozdają odblaski pieszym i rowerzystom, a także tłumaczą dorosłym, jak dużym zagrożeniem jest np. korzystanie z telefonu w czasie jazdy czy jazda „na zderzaku” przy dużych prędkościach. Przez cały rok odbywają się także akcje informacyjne w mediach – choćby publikacje w internecie przypominające o nowych przepisach i wyższych mandatach (w 2022 i 2023 znacząco zaostrzono taryfikator w Polsce), co ma działanie odstraszające.

W tworzenie kultury bezpieczeństwa na drogach włączają się też zwykli kierowcy, organizacje i społeczności online. Przywołana wcześniej platforma Nieoznakowany.pl jest tego dobrym przykładem – kierowcy dzielą się informacjami o patrolach, co nie tylko pomaga innym unikać mandatu, ale przede wszystkim działa dyscyplinująco. Widząc powiadomienie w aplikacji o nieoznakowanym radiowozie w okolicy, użytkownicy zwalniają i jadą ostrożniej, co przekłada się na realne zmniejszenie ryzyka wypadku. Policja oficjalnie nie wspiera takich oddolnych inicjatyw (bo w końcu nikt nie powinien łamać przepisów niezależnie od tego, czy „patrol stoi”), ale w praktyce funkcjonariusze przyznają, że ostrzeganie się światełkami czy poprzez aplikacje przed kontrolą drogową bywa pożyteczne – buduje atmosferę solidarności w przestrzeganiu prawa. Ostatecznie wszystkim nam chodzi przecież o to samo: mniej wypadków i ofiar na drogach.

Podsumowując, polska drogówka przeszła przyspieszoną modernizację i mobilizację, aby sprostać wyzwaniom obecnego ruchu drogowego. Kierowcy muszą być przygotowani na to, że kontrola może czekać za każdym rogiem – czy to w postaci nieoznakowanego BMW z kamerą, oka drona wysoko nad jezdnią, czy patrolu z „suszarką” tuż za zakrętem. Jednocześnie wszystkie te działania służą jednemu celowi: ochronie życia i zdrowia uczestników ruchu. Dlatego warto podejść do nich ze zrozumieniem i samemu dołożyć starań do poprawy bezpieczeństwa. Jako świadomi kierowcy przestrzegajmy ograniczeń prędkości, prowadźmy trzeźwi i wypoczęci, zachowujmy ostrożność wobec pieszych – słowem, respektujmy przepisy niezależnie od obecności policji. Jeśli dodatkowo będziemy korzystać z dostępnych źródeł informacji (np. społecznościowych alertów w aplikacji Nieoznakowany.pl) i dzielić się z innymi kierowcami wiedzą o zagrożeniach na drodze, przyczynimy się do tworzenia bezpieczniejszego środowiska na polskich drogach. W końcu bezpieczeństwo to wspólna sprawa nas wszystkich – zarówno policjantów, jak i nas, kierowców. Bezpiecznej jazdy!

Tagi: